Wiek: 39 Dołączył: 03 Wrz 2007 Skąd: obecnie z Puław
Wysłany: 2008-01-27, 09:57 StarCraft the Board Game
Założyłem ten temat, żeby w shoutboxie więcej nie spamować. Tutaj umawiamy się na sesję, proponujemy zmainy w zasadach, oraz omawiamy grę itp.
No to na dobry początek:
Gra wciąga niesamowicie - w przeciągu tygodnia były cztery sesje. A każda trwała powyżej 3 godzin. Najdłuższa 7 :) (ale czas graczom płynie szybko). Gra jest dla 2 do 6 osób. Zasad jest dużo, więc omawianie ich dla początkujących to jakaś godzinka.
Moje uwagi co do wyważenia gry:
1) Gra trwa zwykle od 4 do 6 tur, co jest zbyt krótkim czasem by Terranie, a szczególnie Protosi rozwineli się do końca - po prostu nie mają na to surowców. Jeśli wykupią wszystkie budynki, to nie wykupią wszystkich technologii (a w zasadzie nie wykupią nawet połowy - szczególnie Protosi których technologie są najdroższe). Jedyny wyjątek to gra, gdy taki gracz ma swoje dwie planety i jest osłonięty od wrogów sojusznikiem.
2) Najbardziej przepakowaną rasą są Zergowie. Nie dość że tanie jednostki, to jeszcze tanie tachnologie (które na dodatek są bardzo przydatne, jak okazało się w ostatniej grze). Mniej budynków (wliczając moduły) i większy limit budowy jednostek niż obie wrogie rasy.
Najgorsze jednak są dwie rzeczy:
a) jednostki Zergów mimo że początkowo nieco słabsze (Zergling ma mniejsze szanse zniszczenia Zealoty, niż odwrotnie, wg standardowych kart walki) tak naprawdę są przepakowane w stosunku do gry komputerowej - tam nie było możliwości by pojedynczy Zergling zniszczył Zealotę. Nawet para Zerglingów nie miała w zasadzie szans przeżyć takie starcie (chyba że we własnej bazie z sunken colony), a Zealota jak najbardziej miał. Mutralisk kontra Scout wyglądało to podobnie. Jeden na jeden Mutralisk ginął.
To w połączeniu z szybkością budowy jednostek oznacza, że to nie Zergowie są na ogół stroną słabszą technicznie - jedna nieudana walka dla Protosów czy Terran oznacza kłopoty - Zergowie szybko się z tego wykaraskają - najbliższym buildem.
b) Specjalne warunki zwycięstwa dla obu frakcji Zergów są jednymi z najłatwiejszych do spełnienia (łatwiej ma tylko Mengsk).
Do czego to prowadzi? Do dominacji Zergów w grze. W tych czterech grach tylko raz wygrał Aldaris z Protosów (w pokazie - chyba). Pozostałe trzy zwycięstwa należały do Zergów.
Wobec czego proponuję:
1) Jeśli jest mniej niż 6 graczy, przynajmniej jedna frakcja Zergów jest nieobecna w grze (proponuję Królową Ostrzy).
2) Jeśli jest mniej niż 5 graczy wszyscy dostają po 3 planety. Kładzie się je w porządku 1,2,3,4,4,3,2,1,1,2,3,4 a trasy nawigacyjne Z-axis zaczyna kłaść ostatni gracz (4,3,2,1).
_________________ Let's agree to respect each others views, no matter how wrong yours may be.
No.. niestety, ale wygrywały ZAWSZE Zergi. W tych 4 grach co były do tej pory robale stanowiły siłę nie do pokonania. W pokazie wygrałem ja, następnie sojusz Borsuk i Snickers przetrwał oblężenie reszty świata ( co swoją drogą było bardzo uczciwe inaczej). Co potem... w piątek zwyciężyłeś ty ( grając... Zergami!). No i na spotkaniu w sobotę znów górowałem nad resztą...( chociaż tu pomogło trochę szczęście i błąd Conana) I zgodzę się z opinią, że Zergi są dość potężne. Poza dwiema czy trzema jednostkami nic nie jest w stanie im zagrozić.
Co do propozycji to się zgadzam. Ale jeśli gramy na tak mało planet, powinniśmy grać albo na zwycięstwo punktowe albo na całkowite zniszczenie wroga.
Aha, czy muszę dodawać, że piszę się na najbliższą grę?
Wchodzę w to i proponuje, żeby w grze na mniej niż 5 graczy zwiększyć wymagania do zwycięstwa - żebyśmy mieli trochę radochy (czytaj: bitki).
_________________ To ja!
I'm becoming a tyrant!
"Broń Sumati" - dwa czerwone ruble
Biblia Klechy - trzy czerwone ruble
"Powiedz mi, gdzie są wszystkie bomby" - sześć czerwonych rubli
Zawód w oczach Gargoyli po wskrzeszeniu Thairessy - bezcenne.
Ostatnio zmieniony przez Marco Reqam 2008-01-29, 08:18, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 39 Dołączył: 03 Wrz 2007 Skąd: obecnie z Puław
Wysłany: 2008-01-29, 11:14
Przy większej liczbie planet warunki zwycięstwa muszą oczywiście zostać podwyższone - tu zgadzam się w pełni.
Powiedzmy:
a) 25 (30 z Aldarisem w grze) punktów do Normalnego zwycięstwa;
b) warunki Specjalne zwiększone o 2 rzeczy - czyli bazy na 5 planetach, pięć rejonów z punktami zwycięstwa, osiem rejonów z surowcami, wszystkie rejony na czterech planetach, Tassadar ma tak samo - więcej rejonów niż jakikolwiek inny gracz; Aldaris wygrywa, jeśli wszystkie trzy karty "the end is near" są zagrane;
c) Aldaris ma Specjalne połączone z kartami Wydarzeń, więc i to musi się zmienić - proponuję po pierwszej zagranej karcie "the end is near" przetasować użyte kart II i III etapu i je połozyć na wierzchu planszy.
Walka do końca zająć może wiele czasu - ponad 12 godzin, nawet dla 3-4 graczy. Nie wiem czy aż tyle uda się nam ciągnąć sesję.
EDIT:
W ten Piątek o 18:00 mamy spotkanie Inicjatyw w DCH, więc z sesji w tym dniu nici … Można by w Sobotę rano – tak od 9:00 …
_________________ Let's agree to respect each others views, no matter how wrong yours may be.
Ostatnio zmieniony przez Brutus 2008-01-29, 14:19, w całości zmieniany 1 raz
Ja proponuję, żeby dla zachowania równowagi wszystkie wymagania pomnożyć przez 1,5 - tyle, ile razy więcej na osobę jest planet, z zaokrągleniem w górę, czyli:
-zamiast zdobyć 3 czegoś 5
-zamiast dwóch planet dla Mengska 3
-z Aldarisem masz rację
-z punktami zwycięstwa też.
_________________ To ja!
I'm becoming a tyrant!
"Broń Sumati" - dwa czerwone ruble
Biblia Klechy - trzy czerwone ruble
"Powiedz mi, gdzie są wszystkie bomby" - sześć czerwonych rubli
Zawód w oczach Gargoyli po wskrzeszeniu Thairessy - bezcenne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum